And so I have finished :) It took me 3 days without sitting for hours.
No skończyłam :) W sumie robiłam ze 3 dni bez przesiadywania godzinami.
No skończyłam :) W sumie robiłam ze 3 dni bez przesiadywania godzinami.
I still think that:
1. Sonata is too heavy for crocheted tops.
2. This top is too low-cut.
3. I love this colour (I couldn't make it look realistic in the photo because my face would glow with scarlett when changing the colours in GIMP ;))
Nadal uważam, że:
1. Sonata jest za ciężka na szydełkowe bluzeczki.
2. Dekolt jest za duży.
3. Uwielbiam ten kolor (nie mogłam oddać go bardziej realistycznie, bo moja twarz rozjarzała sie szkarłatem na zdjęciu gdy zmieniałam kolorystykę w Gimpie ;))
1. Sonata is too heavy for crocheted tops.
2. This top is too low-cut.
3. I love this colour (I couldn't make it look realistic in the photo because my face would glow with scarlett when changing the colours in GIMP ;))
Nadal uważam, że:
1. Sonata jest za ciężka na szydełkowe bluzeczki.
2. Dekolt jest za duży.
3. Uwielbiam ten kolor (nie mogłam oddać go bardziej realistycznie, bo moja twarz rozjarzała sie szkarłatem na zdjęciu gdy zmieniałam kolorystykę w Gimpie ;))
.sliczna..kolor tez rewelacja..moze i sonata jest lepsza na azury na drutach ale szydelkowa tez mi odpowiada..pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuńChoć nie jestem przekonana do szydełkowych bluzeczwek, ta bardzo mi się podoba. Kolor śliczny:) Dekolt imponujący, ale w ogóle nie za duży, bomba^_^
OdpowiedzUsuńWow !.
OdpowiedzUsuńPiekna jest :D i kolor niezły... a ja osobiście za sonatą na szydełku nie przepadam tylko na druty. :)
Śliczna karmenka i bardzo Ci w niej ładnie! Moim zdaniem dekold wcale nie jest za duży. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCarmenka słodka i kurcze coraz bardziej kusi... znaczy carmenka kusi a kurcze przypadkowe i na szczęście bezbolesne ;)
OdpowiedzUsuńDekolt bezdenny ale fajny a jak Ci się taki nie widzi to zawsze możesz go ze dwoma rządkami oblecieć i przyklepać oczkami rakowymi i też będzie fajnie.
Bardzo mi się tutaj u Ciebie podoba i blogowe kolorki i układ i ogólnie wszystko a najbardziej uśmiechnięta buźka Właścicielki :)
Pozdrawiam Ania- maranta
Migiem poszła ta robota. I jaki efekt! Ładnie Ci w tej bluzi!
OdpowiedzUsuńOstatnio kolega wyznał mi, dlaczego lubi lato: "bo dziewczyny noszą mini i duże dekolty" ;))) (o urlopie, słońcu, cieple i zieleni nawet nie wspomniał :)))
Carmenka r e w e l a c y j n a :)
OdpowiedzUsuńMąż padł z wrażenia?
(Ja też wole sonatę na drutach niż szydełku. )
Dzięki za miłe słowa :)
OdpowiedzUsuńAniu, w koooońcu do mnie dotarłaś :)
Casada, mąż pytał, przełykając ślinę, "I co, będziesz tak chodziła? Serio?" Ale nie jestem pewna, co miał na myśli ;)
No, dekolt jak najbardziej letni w letniej bluzeczce ^__^
OdpowiedzUsuńBardzo fajna rzecz :-)
Moim zdaniem dekolt jak najbardziej w porządku, wcale nie za duży :) Bardzo ładnie w tej bluzeczce wyglądasz, kolorek bardzo Ci pasuje. I ta buzia uśmiechnięta! Super! :)
OdpowiedzUsuń