sobota, 9 czerwca 2012

1:1

Nie, nie - ja nie śledzę Najważniejszego Wydarzenia dla Polski pod tytułem Euro 2012. Nie lubię piłki nożnej, a i kibice zbyt aktywni wielce mnie irytują. E, co ja mówię kibice, kibole.
I piszę to jako osoba mieszkająca za płotem tzw. "strefy kibica".
Dlatego jedynym, co z Euro związane na tym blogu będzie bluzeczka, zrobiona dla mojej oblatanej w futbolu córki, fanki niejakich Messiego i Szczęsnego ;)
120g Sonaty, druty 3,5mm. Robiona z głowy.
I muszę przyznać - najdłuższa to była robótka w moim życiu chyba. Żeby tak niewielką ilość bawełny przerabiać prawie 2 miesiące? Na swoje usprawiedliwienie mam chyba tylko to, że Panicz znacznie rozwinął swoje umiejętności chodzenia/biegania/wspinania się i własnie mam okazję zdobyć sprawność ratownika ćwiczyć sprinty w celu uniemożliwiania mu działalności ryzykownej i przestępczej.
Tak czy owak wracam na łono blogowe i zamierzam się poprawić - zwłaszcza, że będę niedługo miała dla Was pewną ciekawostkę włóczkową do pokazania :)
Ach! I oczywiście pamiętam o RAND-zie, postaram się jeszcze w weekend wrzucić opis, pomysł i wlepkę :)



Truscaveczka odpowiada

W imieniu dziergaczek RASZ-owych poduszek dziękuję wszystkim za miłe słowa na ich temat :)

12 komentarzy:

  1. Ależ ładna ta bluzeczka:) Córcia pewnie bardzo zadowolona.
    A z euro mam dokładnie tak samo- miasto zawalone kibicami, przez rynek przejść nie idzie.I wszędzie te toi-toie porozstawiane. Szczyt estetyki;)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie na candy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna bluzeczka :)Lubię tę długość. Moje małe na szczęście jeszcze idoli poza Elmo nie posiada (ale ona chyba bardziej wiekowo zbliżona do Panicza;)), chociaż i na to przyjdzie pewnie pora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło, że znowu jesteś a bluzeczka jest świetna no i taka narodowa, fantastyczna i najważniejsze, że córcia zadowolona:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna ta bluzeczka w swojej prostocie-wręcz klasyczna-bardzo mi się podoba.
    Czekam na nowości.
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna bluzeczka, wielookazyjna i z pewnością wygodna :)
    Ja tez mam przez miedzę Strefę kibica, ale na szczęście nie dokuczają za wiele, tym razem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Super bluzeczka - zawsze modna bo pasiasta Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Bluzeczka absolutnie przepiękna, ja ma strasznie przykre doswiadczenia z sonatą. Dziadówa tak strasznie farbowała podczas prania, że biały juz nie jest biały. Robiłam z niej marynarską biało granatową bluzeczkę i granatowy okazał się mega felerny. Od tej pory nie kupuję i nie robię niczego z tej włóczki.
    Mam nadzieję, że to były tylko moje felerne doświadczenia i Twoja praca będzie długo długo służyć młodzieży.
    Pozdrawiam serdecznie i nie ukrywam, że sie juz stęskniłam za Twoją obecnoscią na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie mieć takiego, ciekawego świata ,szkraba w domu. Wytrzymałości życzę. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bluzka, jak bluzka, ładna oczywiście :) Ale jak ta Twoja córka wyrosła Truscaveczko!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. sliczna bluzeczka...no i córeczka co nie da sie ukryc piekna panna z niej rosnie...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajna bluzia. Bardzo patriotycznie córa wygląda :)

    A co do zamieszania sportowego, też nie podzielam entuzjazmu tłumów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna modelka i piękna bluzeczka :)pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń