sobota, 19 marca 2016

Szybko, na urodziny, na wiosnę


Opaska z 25g włóczki Quito Cheval Blanc, druty 4mm. Niestety, w jednym motku Quito były aż cztery supełki :/
Wzór to Knotwork Cabled Headband, robiłam ją już drugi i pewnie nie ostatni raz :)
Opaska jest prezentem urodzinowym dla córki przyjaciółki - przyjaciółki córki ;)




piątek, 18 marca 2016

Ostatnie podrygi zimy

Tak, tak. Krokusy są, przebiśniegi są, forsycja się zażółca pomału... W końcu :)
I na drutach też zima się kończy.
Z ostatniego motka alpaki wydziergałam proste, gładkie rękawiczki - do kompletu z czapką My Gentle Protector i chustą Cordial Embraces :)

Robiłam je z głowy, na drutach 2,5mm. Pół fejzbuka kibicowało wyrabianiu palców - bo wydawało mi się, że nigdy nie skończę ;)


Poza tym z Himalaya Pinar Pullu błyskawicznie wydziergałam czapkę Intuitive dla mojej córki. Będzie pasowała do jej Unilintu :) Zużyłam 1 motek włóczki (50g) i dziergałam na drutach 3,4 i 4mm.
Kasiu J. - dziekuję i pozdrawiam :)
Mej, koniecznie - islandzkie zamykanie oczek jest super :)
Deilephilo, powiem ci, że to kartopu fajnie się nadaje - nie jest tak milusie, jak mikrofibra, ale zdecydowanie przyjemne.
Kasiu T. - dziękuję :)
Ewo, o poduszkę tłuką się moje dzieci ;) Może pokuszę się o drugą, bo oboje chcą mieć swoją ;)
Basiu, dzięki :) Co do czapki - nosiła się świetnie, aż szkoda, że już po sezonie, u nas pogoda na opaski ;)
Gabuniu, dziękuję :) Opis chusty to dosłownie parę linijek, od razu wchodzi do głowy, więc robi się sprawnie i szybko, polecam :)

środa, 9 marca 2016

Miała być wiosna, a wyszło jak zwykle

Tydzień czekała nowa chusta mojej córki, żeby zostać sfotografowana, bo ołowiane chmury i wieczny półmrok za oknem nie dawały szans na normalne funkcjonowanie, tak fotografki, jak i jej aparatu.
Ale jest, jednak. Dzisiaj doczekałam się słońca i nastawiam się do niego jak słonecznik, względnie stokrotka.

Chusta nazywa się Unilintu, wzór jest darmowy. Uznałam, że do zabawnej włóczki z cekinami pasuje tylko bardzo prosty wzór. Włóczka to Himalaya Pinar Pullu, druty 4mm. Poszły dwa motki.
A przez wspomniany tydzień zdążyłam jeszcze wydziergać poduszkę :)

Pod koniec to już mi się w głowie mąciło od tych plecionek ;)
Włóczka to Kartopu Ketenli Yun, kolor ecru. W przeciwieństwie do ciemniejszych odmian, ta ma stosunkowo mało dużych, sterczących włókien lnu, a kolor nadaje jej wygląd surowej owczej wełny.
Poszło półtora motka, druty 4mm. Na poduszkę 40 cm nabrałam 80 oczek i przerabiałam w okrążeniach.


Smaszko, miałam dokładnie te same myśli, decydując się na wzór :) Dzięki :)
Basiu, też miałam wątpliwości, ale zadecydowały tu dwie rzeczy - część ściegiem francuskim jest dziergana na cieńszych drutach, a poza tym można delikatnie pomanipulować obwodem, ponieważ przerabia się go w rzędach, nie okrążeniach, i zszywa.
Renik, dziękuję i polecam :)
Zapomniana Pracownio, dziękuję :)
MyDream, Magalie, cieszę się, że mogłam pomóc :)
Kasiu, dziękuję :)

piątek, 19 lutego 2016

Mój łagodny opiekun


Nazwy wzorów na ravelry bywają bardzo ciekawe. Ta akurat kojarzy mi się z "Tajemniczym opiekunem" - pamiętacie tę książkę?
My Gentle Protector to czapka no-purl, bez lewych oczek. Czasem człowiek potrzebuje czegoś prostego, przyjaznego i relaksującego :) Dlatego też człowiek dorobił sobie czapkę do chusty Cordial Embraces :)



Zużyłam niecałe dwa motki Alpaki DROPSa, podwójnie, druty 3,75mm. Guziczki od Just-in :)

Aniu, we wzorach Hani lubię bardzo porządek i przejrzystość :)
Deilephilo, dzięki :) A wtedy obeszło się bez nerwów.
Paulino, dziękuję :)
3nereido, dziergaj :) Wzór jest naprawdę cudny :)
Kasiu J., śniegowi już podziękujemy, co? :)
Basiu, ja też kocham kolor malinowy :)
Wero, cieszę się, że post był pomocny :)
Gorko, zdecydowanie malinka, do Truscaveczkowej cery truskawki nie pasują :)

środa, 17 lutego 2016

Serdeczne uściski


Choć chusta Cordial Embraces od jakiegoś czasu jest już w entuzjastycznym użyciu, to dopiero teraz ją pokazuję, bo wczoraj odbyła się premiera wzoru, którego byłam testerką :)


Wzór Hani Maciejewskiej to Cordial Embraces. Robiłam go na drutach 4mm, z Alpaki DROPSa, poszło nieco ponad 3 moteczki. Wzór, jak to u Hani, opisany jest szczegółowo i czytelnie, łatwo się z nim pracuje (choć wzoru serduszek nie nauczyłam się na pamięć do samego końca ;) )
Leno, z tą siłą mam podobnie ostatnio ;) Dedlajn mam w połowie marca i potem - magia urlopu :)) Wtedy odżyję, czego i Tobie życzę :)
Iwonko, ja robię zawsze od czubka, bo nie cierpię go zamykać na końcu ;) Takie lenistwo :)
Aniu, to na co czekasz? :)
Basiu, ja też zbierałam się na odwagę długo - i jak się okazało za długo, bo to łatwa, przyjemna robota :)
A.Bo - dziękuję :)

poniedziałek, 15 lutego 2016

Chmurkowo


Chmurki zapowiadają wiosnę, mówię wam.
A włóczka, którą kupiłam sobie na skarpetki nazywa się właśnie tak - chmurka. To znaczy gatunek to Beata, ale odcień - właśnie chmurkowy :)


Zdjęcie ze strony sklepu Włóczki Warmii.


A skoro wiosna za progiem - zdecydowałam się na wzór Spring Pools, czyli wiosenne kałuże (a może sadzawki?) :) Poszło pół motka, wzór jest dobrze rozpisany, pięta wzmocniona. Robiłam dwie naraz, od czubka - tak najbardziej lubię :) Druty 3,25mm, poszło jakieś 50g włóczki.
Teraz mam w planach czapkę z alpaki dropsa (skusiła mnie teściowa, która machnęła już dwie :) ) - a potem pierwsze spotkanie z grubością "lace". Marzy mi się Seascape Stole z Drops Lace, z koralikami [sroka mode: on] :D
Gorko, dzięki. Mnie też się strasznie podoba, dobrze, że na mnie za mała :D
Kasiu J., to ja sobie teraz poczekam. I cię rozliczę z dziergania :D
Urszulo, babcia mojego męża się nadziwić nie może ozdobnym plecom a mnie strasznie ujmują takie projekty :) A skarpetki taką metodą nie są trudne, jak już się człowiek przestanie bać (wiem co mówię, czaiłam się parę lat zanim nabrałam odwagi :P) :))
Ewo, ale najmilszą z presji :)
Leno, myślałam, że niestraszne ci nic, co z włóczką związane ;) Nie zawiedź mnie!
Hogato, czapka ma kolor zbliżony do odcienia "petrol", ma leciutką domieszkę morskiej zieleni. Nosiciel zachwycony :)
Lucy, właśnie - wybrałam sweter bez przekonania trochę, bo przecież przód gładki, pewnie pogrubi... Tymczasem całość jest tak dobrze obmyślona, że fason bardzo dobrze robi sylwetce :)
Anno, u mnie na szczęście cała rodzina lubi czapki zrobione przeze mnie :) Jedynie mąż się nie daje na sweter namówić, ma wspomnienia obciachowych swetrów noszonych przez jego historyka, a dzierganych przez jego żonę ;)
Step 7: Then click on the save template.