środa, 16 lipca 2014

Uszytki podróżne

Jestem! Żyję! Tylko jak zwykle zalatana i zapracowana, nawet dziergać nie mam czasu za bardzo :/
Za to w związku z wyjazdem na urlop i naszą akcją zmobilizowałam się do uszycia tego i owego - podróżnego :)
 Na początek kosz na śmieci - można go wyłożyć reklamówką i łatwo opróżnić na postoju. A przyda się, przyda  -wczoraj robiliśmy generalne porządki w aucie i znaleziska pod fotelikami dzieci były mocno urozmaicone i obfite ;)
Osłona na przednie siedzenie, z kieszonkami - trochę dla ochrony tapicerki, trochę do przechowywania.
 Portfelik na rękę dla Młodej Rowerzystki :)
A tak wygląda po zapięciu. Dzięki nie mu nie trzeba już myśleć o łatwej do zgubienia portmonetce. Inspirowałam się tym tutorialem.
W praktyce się sprawdza, gofry były pyszne ;)



Szczegółowo odpowiem na komentarze w sobotę lub niedzielę, wtedy też pokażę zgłoszone do CAL-u prace :)

poniedziałek, 9 czerwca 2014

CAL - robótkujmy wraz!



Od długiego czasu (DHF wie, od jak długiego :P) chodził mi po głowie taki CAL - czyli wspólne robótkowanie. Jak wiecie, jestem mamą dwójki potworów dzieci - gdy razem ruszamy w bliższą czy dalszą podróż samochodem czy innym środkiem transportu, od razu uświadamiam sobie, ile niewymagających wysiłku usprawnień i ułatwień mogłabym zrobić sama. Stąd też pomysł na CAL.
Zasady są proste: szyjemy, dziergamy, lepimy z gliny czy cokolwiek nam przyjdzie do głowy, rzeczy, które usprawniają i ułatwiają podróże - niekoniecznie z dziećmi. Torba na podręczne przydasie, tekstylny kosz na śmieci zawieszany na siedzeniu, maseczka do spania - wszystko się nadaje.
Wstępnie CAL ma trwać miesiąc, ale myślę, że jeśli będziecie potrzebować więcej czasu, nie będzie problemu :)
Pokazujcie w komentarzach, na maila, na Klubie Ręko-Dzielnych na FB - gdzie wam wygodnie.

I jeszcze - garść inspiracji z Pinterest:

TGV - dzierganie dużych prędkości

Tak, tak - dziergało się szybko. A potem człowiek zajął się kontuzjami, lekarzami, zleceniami i kompletnie zapomniał, że trzeba na blogaska toto wrzucić.
To człowiek nadrabia.
Chustoszalik TGV z Angory Active, druty 4,5mm.

Wzór niedrogi, dobrze opisany, na pewno jeszcze nieraz wydziergam, szybkie, telewizyjne - samo miód ;)

 Z resztki angory i kremowej Chainette wydziergałam beret do kompletu. Niestety, modelka odmówiła współpracy z powodu pogody ;)

Zaczęłam też coś nowego z Nako Estive, mieszanki bawełny i bambusa, wspaniała włóczka! Daje dokładnie to, czego oczekujemy zwykle od czystej bawełny i czego ona nam nie chce dać ;)

No i jeszcze inspiracja z Pinterest - taka mała, szybka i satysfakcjonująca robótka.


Kasiu Dąbrowska-Pysk, Kasiu J., W Harmonii, Ewo BI, Ludwiko - dziękuję :)
Murfkojadzie, chusta ma nietypowy kształt, trójkąt na środku plus długie, cienkie ogony, dlatego taki rozmiar szalony :) Na szyi daje trzy cieplutkie oploty :)
Marlenko, niestety, nie bardzo mam gdzie wyeksponować chustę w warunkach domowych, a chodzenie poza dom z aparatem na razie jest nie do zrobienia, nie wolno mi nosić ciężkich rzeczy :/
Maroccanmint, TGV jest naprawdę szybkie :) O dziękuję :)
Ewciu, cieszę się, że mogłam pomóc :)
Wiolu, reszta rodziny nie lubi wełny - na szczęście dla mnie :))))
Tyniu - zapraszam i na inne lekcje :) Cieszę się, że znalazłaś to, czego szukałaś :)

poniedziałek, 26 maja 2014

Byczo jest

Po pierwsze skończyłam byczą chustę. Niby ważkową, ale byczą - najdłuższy bok ma 290 cm!

Blokowałam na materacu 200x90 i nie wystarczyło miejsca ;)
Wzór to Dragonfly Wings, kolor jak widać stosowny do nazwy - czyli Skrzydeł Ważki.
Włóczka BFL Fingering z Zagrody, druty 6 mm.

A teraz przewinęłam włóczkę i zabrałam się za TGV :)



środa, 14 maja 2014

KAL - RAND - Dragonfly Wings

Wczoraj na Facebooku powstała spontaniczna inicjatywa - zaczęłam szukać pomysłu na moją wełenkę z Zagrody, a skończyło się KAL-em czyli RaNDem. Co Wy na to?
Dziergamy chustę Dragonfly Wings.
Grupa KAL-owa znajduje się na Facebooku - klik!

I kilka zdjęć z Ravelry na zachętę :)
To co? działamy?

wtorek, 13 maja 2014

Magazyn shoppingowy pełen modelek

No dobrze. Modelka jest jedna, za to ulubiona :)

Na bluzkę w rozmiarze 140 poszło 15 dag bawełny z lidla. Długość motka nie jest podana, więc niestety mogę jedynie określić grubość drutów - producent podaje 3,0-4,0, ja użyłam 3,75, a ostatnich 7cm robótki (dolną część) przerabiałam drutami 4mm, by rozszerzyła się ładnie na biodrach.
Koronkowa wstawka wykonana jest na bazie schematu Gemini, linkowanego w poprzednim poście.


A oto i shopiing, czyli po ludzku zakupy :) Napadłam Zagrodę, gdzie kupiłam śliczną dwukolorową BFL-kę w grubości fingering i Merino ulubione. Resztę fajności kupiłam w Biferno - włóczki są na czapki dla chłopaków (PanaMęża i Panicza) - obecnie jest to opcja dwóch takich samych czapek w space invaders ;)
Gadżety (igły i markery) są firmy KnitPro.


I jeszcze BFL-ka gotowa do dziergania :)

KasiuJ, EwoBI, Agnieszko - bardzo dziękuję za miłe słówka :)
Jago, myślałam nad tą opcją, ale wydaje mi się, że się bawełenka szybko poniszczy, a skóra by je nieco ochroniła.
Ewo, tutaj masz jedną z metod - klik! Widziałam jeszcze inną, ale gdzie