Ponieważ moje golfiki (poniżej nr 3) wzbudziły zainteresowanie i na maila dostaję prośby o opisanie "jak to jest zrobione" postanowiłam coś tu nakreślić w tej mierze :)
Schemat, inspirowany pomysłem 2owieczek, znajdziecie na ravelry:
Tkaitko, gimnazjaliści z definicji są oporni na takie atrakcje :) Czymże byłaby młodość bez buntu? ;)Beatko, a jak Ty robisz? Może jakiś link? No a poza tym dzieje się, dzieje - póki jest czas :) Teraz powstaje komplet zimowy dla Olgi.Iwonko, zatem zatulamy się i pędzimy w plener zadawać szyku :) Co Ty nosisz na szyi tej jesieni?Joanno, kolor jest cudowny, prawda? Zulu, taka wersja pośrednia między koralem a maliną - zostały mi resztki po komplecie, który robiłam dla siebie - a teraz golfik nosi przemiły czterolatek :)Bean, w 9 miesiącu ciąży człowiek ma mało werwy do rzeczy wymagających aktywności większej niż dzierganie :) Masz wiec wyjaśnienie ;) Teraz zdecyduj, czy komin, czy golfik, czy ogoniasty szaliko-kaptur i dziergaj i Ty - a może zrobisz kilka wersji?
6 komentarzy :
Taki nie bardzo poprzednie komentarz wyszedł, że się zreflektowałam, na szczęście...
Tymi golfikami to dosłownie jestem zauroczona.No i buziaków za przepis masz ode mnie 5 milionów.
Będę robić - nie mam wyjścia!
Witam. Ja bardzo lubię takie golfiki,sama też robię z tego wzoru,A TWOJE są super.Pozdrawiam
Widzę, że produkcja golfów idzie pełną parą:)
Świetne:)
I dzięki za opis:)
No, to teraz mam zagwozdkę, hihihi...
Coś tam pewnie uda mi się zrobić na tę zimę ;) Dzięki za opis golfika :)
Ha, ha. Ja na szyi mam szaliki z ubieglego roku. Ale rośnie taka zielenizna - może coś z niej będzie...
Miłego weekendu życzę.
Byłoby mi miło, gdybyś o tej inspiracji napisała słówko na Raverly. Pozdrawiam.
Prześlij komentarz