Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12czapek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 12czapek. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 października 2015

Do trzech razy sztuka

Bo właśnie trzy rzeczy mam do pokazania. Ostatnio życie pilnuje, żebym nie miała za dużo czasu (bo jeszcze bym się rozbestwiła), więc kiedy wybór stoi między dzierganiem a blogowaniem, siłą rzeczy wybór pada na to pierwsze.
A co dziergałam?
Numero uno - komin dla dziewięcioletniej dziewczynki, na dwa omotki :)


Syneczek ciągle w locie, więc i zdjęcie mało wyraźne ;) Ale widać kto po mamusi kocha wełnę :) Ostatnio poprosił o wełnianego buffa, ale chyba mu wydziergam, bo te kupne bardzo drogie.
Włóczka freesia z la passion, druty 5,5mm, wzór to That Nice Stitch Susan Ashcroft. Autorka dzieli się zabawną anegdotką - otóż zaprojektowała chustę i gdy jej mama ją zobaczyła, poprosiła o wydzierganie jej czegoś "tym ładnym ściegiem". Dlatego właśnie otulacz nazywa się "Ten ładny ścieg" :)
Number two: Opaska z merino fine dropsa dla córy.

Druty 3,75mm.
Номер три: Opaska dla mnie, z ametystowego Nepala:
Tak, on JEST ametystowy, to resztki z mojego swetra. No ale aparat się był obraził  ;)
Wzór to Turban(d), druty 6mm.
Rzutem na taśmę, za sprawą dwóch opasek zakończyłam akcję 12 czapek w 1 rok :)
Joanno, tej jesieni rządzą creepery najwyraźniej :)
Kasiu J. - za kolory pochwała należy się Włóczkom Warmii :)
Zielony Tulipanie - matę mamy słomianą, jakoś tam impregnowaną. Nie psuje się od deszczu, ale trochę kruszy ją wiatr - no i w czasie opadów pachnie niezbyt przyjemnie, niestety.
Robótkowy Kuferku, ja nie lubię słowa szaruga, kojarzy mi się z czymś niemiłym - a jesień, niezależnie od pogody, to moja ukochana pora roku :))
Luno, to dziergaj, dziergaj :)
Mięto, moja córa najbardziej lubi ten kolor właśnie :)
Sosno, nie Bratysława tylko Przecław, małe miasteczko między Mielcem a Dębicą :)
Ejwo, cieszę się, że kurs się przydaje :)
Reniku, dziękuję :) Bardzo mi się ostatnio spodobały ażurki na ściegu francuskim :)
Panno Marchewko, nad morzem nie byłam 30 lat, ale owszem, kolorki moje ulubione, morskie właśnie :) A może mazurskie? ;)


sobota, 15 sierpnia 2015

Dwa tygodnie mmmmmyk mmmmyk...

Tak, tak, jestem już po urlopie, spędzonym jak zwykle w naszym ukochanym miejscu na Ziemi, to jest w Pieninach :)
Dziergałam na autostradzie, przy prędkości 130 km/h (co pozwoliło mi nie umrzeć z przerażenia, to dla mnie ciut za szybko jednak).
Dziergałam i nad Dunajcem...
Aż wydziergałam czapkę:


Zrobiona jest z głowy. Wykorzystałam resztki limy, dziergałam na drutach 4mm.
I odfajkowałam sierpniową czapkę :)

A potem córa zapytała, czy mogę jej wydziergać szalik, długi, w warkoczowe wzorki. Wyobraźcie sobie ogrom mojego cierpienia - brak drukarki, telefon jako jedyne łącze z robótkowym światem... Przejrzałam masę wzorów, w końcu zdecydowałam się na Harbor Scarf (wybór spodobał się Oldze), z bardzo prozaicznej przyczyny - błyskawicznie nauczyłam się wzoru na pamięć i nie musiałam rysować go sobie w notesiku :D
Jeśli zapytacie, co przeczytałam przez te dwa tygodnie, to odpowiem chętnie, że zaliczyłam "Matkę Makrynę" Dehnela, "1945" Magdaleny Grzebałkowskiej, "Pra" Ludwiki Włodek... I właśnie wtedy okazało się, że dziecko skończyło wzięte ze sobą "Kroniki Archeo" ("Przepowiednię Synów Słońca") i matka musi podzielić się czytnikiem, bo dziecka sprzęt został w domu. Rozpacz w kratkę...
Na całe szczęście w jednym z dwóch sklepów we wsi, na której stacjonowaliśmy, półka z czasopismami była doskonale zaopatrzona. Do archiwalnego "Zwierciadła" dołączono "Jak brat z bratem" - wywiad rzekę z Mikołajem i Andrzejem Grabowskimi (bardzo polecam!), a do "Gali" - autobiograficzną "Alicję po drugiej stronie lustra" Alicji Resich-Modlińskiej. Akurat wystarczyły mi do końca pobytu, a dziecię rozkoszowało się przygodami Feliksa, Neta i Niki (Rafała Kosika).


Dziękuję za komplementy pod adresem beretu dla mamy :)
Deilephilo, jak tam nadrabianie?


wtorek, 28 lipca 2015

Tam, czyli beret

Dwukrotnie już dziergałam ze wzoru Cool Wool - wyszły mi dwie czapki, dość luźne, ale nadal nie były to berety. A że moja mama uwielbia berety, wydziergałam kolejną wersję, nieco zmodyfikowaną.


Ponieważ w projekcie wykorzystane są skrócone rzędy, dołożenie jednego powtórzenia nie zwiększyło obwodu opaśnicy, natomiast wpłynęło korzystnie na luźność i szeroko nomen omen pojętą objętość główki beretu.
Włóczka to Alpaca Royal, druty 5,5 mm.
Nadrobiłam wyzwanie czapkowe, sialalalala :D Lipiec odfajkowany :)


Mary nama, nie da się ukryć ;) Wierszyk przerobiliśmy na zęby i służy nam jako zabawianka podczas szorowania tychże :D
MałgosiuW, córka już stoi w kolejce ;)
Renik, wrzuć w ravelry "washcloth" i zobacz, ile tego jest :)
Joanno, na twoją cześć kolejna czapka :D

niedziela, 12 lipca 2015

Blok pisarski

Tak mówi się podobno, gdy pisarz utknie i nie jest w stanie napisać nic nowego.
I ja też mam ostatnio jakoś tak podobnie. Zwykle pędziłam na blog, gdy tylko coś skończyłam, a teraz (między innymi przez różne fikołki zdrowotne w rodzinie) jakoś odsuwam w czasie aktualizację. Jak by to ujął PanMąż, brakuje mi dyscypliny ;)
Ale przynajmniej dziergam.
Takie maleństwo dla mojej licealnej koleżanki, która niedługo zostanie mamą :)

Wydziergana z włóczki Holly La Passion - to mieszanka 60% bawełny i 40% akrylu. Przypomina nieco jeans, lorenę czy cotton gold, jednak w dotyku jest bardziej, naturalna i bawełniana. Jest też pierna i wytrzymała, co zwłaszcza w przypadku ciuszków dla dzieci ma moc ;) Dziergałam na drutach 3,5mm, poszło około 110g na całość.
Całość nadaje się jako "coś naprawdę malutkiego" z wyzwania 15 projektów:
 A czapka leci jako majowa do 12 czapek :) Kolejna ma być creeperowa (dla niewtajemniczonych: creeper to taki zielony stworek z gry minecraft), dla Syneczka :)
A na drutach sweterek z kidsilka dropsowego, istna mgiełeczka :)
 Co To za maszynę dostałam od mamy, napiszę w kolejnym poście :)


Yvonne, wzór kocyka bardzo polecam, taki samodziergający jest :)
Dendrobium, to popularyzuj ;)
Magdo, galopuje jak szalony, już ćwiartka wakacji za nami!
Bevo, mnie także :)
Cards & Paper Arts - Białystok jest bardzo piękny, bardzo pyszny i w ogóle bardzo :) Szczerze polecam taką wyprawę, także po okolicach miasta.
Renik, to była szybka robota, gruba włóczka, grube druty - a teraz myślę nad drugim takim, bo są pewne spory rodzinne ;)

niedziela, 22 lutego 2015

Luty, a wiosna

Zaniedbało się bloga, zaniedbało. Udziergi się piętrzą, recenzje włóczek buzują w głowie, i zwierzenia same się rwą pod palce, ale rzeczywistość skrzeczy (kaszle, smarka, zgłasza konieczność pilnego pójścia do dentysty i tak dalej).
Przechodzę do rzeczy. Bo jest ich parę :)
Czapka Pome Agaty Smektały, śliczny i prosty wzór. Włóczka to Merino Ulubione z Zagrody (merino, 200m/100g), druty 3,5 i 4mm.
Z moim kształtem i rozmiarem głowy musiałam wydziergać wersję slouch, żeby mieć efekt beanie ;) Gdybym dziergała jeszcze raz, ściągacz zrobiłabym na drutach 3mm, bo wolałabym, żeby był bardziej zwarty.

A resztkę włóczki połączyłam z Super Soft Lana Gatto i wydziergałam Structured Cowl Purl Soho, mój najukochańszy, docieplający model komina.


 

I jeszcze prosta czapeczka dla Panicza, z Cotton Merino, które testowałam po raz pierwszy, ale będzie na pewno jedną z moich ukochanych włóczek. Idealnie gładka, sprężysta, zwięzła i nie wybacza niedoskonałości ściegu ;)


Powyższe robótki zaliczają kolejne punkty w obu wyzwaniach: czapki za marzec i kwiecień i coś z nietypowym (jak dla mnie) połączeniem kolorystycznym :)


Kasiu J., Joanno, Ewo, dziękuję :)
Kamo, dzierganie to taka nowa joga ;)
Blackcandyproduction, modelka modelowała za swoją babcię, dla której rzeczy były wydziergane :)
Renik, bardzo polecam z kominów Inspirę albo Structured Cowl, są bardzo praktyczne i ładne :)
Testolandio81, cieszę się, że mogłam pomóc :)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Zimna wełna

No, w przyśpiewce było co innego :P
Ale wzór, z którego powstała lutowa czapka, nazywa się właśnie tak: Cool Wool.

Włóczka Nepal Dropsa, druty 6mm.

Jak widać super pasuje do TGV pokazanego ostatnio ;)
I do wyzwania czapkowego:

Dehaef, ja ostatnio też, ale jak Olga róż - w detalach ;)
Olaboga, bardzo lubię ten wzór i nieodmiennie polecam :)
Janielko, dziękuję :)
Anno - ja nałogowo kupowałam fiolety, teraz mi trochę przechodzi ;)
Leno, życzę nastrojów bardziej kolorowych :)

sobota, 17 stycznia 2015

Autonomicznie i czerwono

 Moja córka uwielbia czerwień. Kiedy więc kupiłam w 3ściegach czerwone Merino Exclusive, od razu je zaklepała. Powstała więc chusta ze wzoru Big blue - w tym wypadku jest to Big red raczej ;) Paseczki są z resztek szarej Limy dropsa. Druty 5mm.
 Czapka to Autonomous Hat Hani Maciejewskiej. Bardzo lubię jej ścisłe, matematycznie zorganizowane opisy wzorów :)
Druty 3,5 i 4,5mm.
Zaliczyłam też punkt 8 wyzwania Maknety - czyli komplet :)
A czapka wędruje do wyzwania czapkowego:



Leno, to najlepszości :)
Dario, nawzajem :)
Adminko Potterowa, nudzą się tylko ludzie nudni :) A dziergacze, o ile akurat nie dziergają, to chociaż myślą o dzierganiu, szukają wzorów, chyłkiem fotografują przechodniów w ciekawych czapkach...
Zuzeczkop, nie znam tego, ale popatrzę :)
Nado, Carolinovaxx, cieszę się, że pomogłam :)
Dehaef, dziękuję :) Rzeczywiście, chyba fajnie wyszło. Zobaczymy, co powie mama ;)
Kasiu, dziękuję :) A wzór jest świetnie opisany, bardzo polecam :)
Anno, już pomału opanowuję sytuację ;)
Joanno, taką mam nadzieję :)
Korespondentko, u mnie jeszcze stalowa czeka. Ale na razie zaczęłam coś innego :)
Step 7: Then click on the save template.