Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytający czwartek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytający czwartek. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 stycznia 2010

Czytający Czwartek

Dzisiaj chciałam opisać jedna z najzabawniejszych książek, jakie ostatnio czytałam, czyli "Gringo wśród dzikich plemion" w ramach zabawy organizowanej przez DHF, czyli Kącika Książkowego.
Niestety ubiegły mnie już 2owieczki, Szajajaba i Monika_g :) I wszystkim się podobało tak samo, jak mnie!

Dlatego dzisiaj coś z zupełnie innej beczki.
Chwytając książkę wydaną przez Fantastykę, człowiek spodziewa się wrót podprzestrzennych, blasterów, cyberpunka, względnie rycerzy, czarodziejek i innych magicznych postaci i akcesoriów. Sięgajac po książkę Orsona Scotta Carda zwłaszcza.
Tymczasem dostaje powieść, nieco tajemniczą, o byciu rodziną, o mądrym i dobrym rodzicielstwie, o nieustającym budowaniu związku. A czasem nawet dostaje książkę o samej/samym sobie.
Tak było ze mną - prawdę powiedziawszy "Zagubieni chłopcy" kiedyś dawno temu nauczyli mnie, czym jest dobre małżeństwo. Tego, ze to nie szczęśliwy zbieg okoliczności, a nagroda za ciężką pracę. Nagroda najlepsza na świecie.
Poza tym Step i DeAnne są ta okropnie podobni do mnie i mego męża, że uwierzyć trudno :)
Książka ociera się klimatem troszkę o "Szósty zmysł", trochę jest zwykłą powieścią o normalnej amerykańskiej rodzinie. Momentami radosna, chwilami straszna, czasem smutna i wzruszająca.
Bardzo piękna.
Podziwiam OSCarda, że potrafił stworzyć coś tak innego od reszty swojej twórczości.
I - jak zwykle - polecam.

Jadwigo, Fannie Flagg można czytać w ciemno - wszystkie jej książki mi się podobają :)
Florentynko, ja pruć lubię - gorzej z łapaniem oczek gdy pruje się kawałek. Sprucie całości resetuje mózg :) Ma się znów przed sobą zupełną wolność :)
Przemku, dzięki za wsparcie :) A Twój Chainette'owiec gotów?

sobota, 2 stycznia 2010

Czytający Czwartek przeniesiony na sobotę


Ostatnie dni miały swoje obowiązki i nijak się Czytającego Czwartku odbyć nie dało. Ale spieszę nadrobić zaległości, zwłaszcza że wczoraj przewróciłam ostatnie strony mojej świątecznej krzepicielki.
Kojarzycie "Smażone zielone pomidory"? Myślę, że nawet jeśli nie książkę, to film ze znakomitą Kathy Bates:

Ale autorka powieści napisała też i inne książki, nie mniej ciepłe, wzruszające i, jak napisałam wyżej, krzepiące.
Jedną z nich jest "Boże Narodzenie w Lost River".
Jest to opowieść o człowieku, który dowiaduje się, że właściwie jest już "na wylocie" i może nie dożyć najbliższych świąt. Ma rozedmę płuc, pali, pije i w ogóle stara się bardzo, by ziemia nie musiała go zbyt długo nosić. Od lekarza dostaje polecenie wyniesienia się z Chicago na prowincję dla podratowania zdrowia. Zalecenie poparte jest ulotką hotelu w Lost River na południu US.
Gdy jednak próbuje dodzwonić się do hotelu, okazuje się, ze spłonął on jakieś 70 lat wcześniej, co nienajlepiej wpisuje sie w jego plany. Na szczęście na miejscu można też bardzo tanio wynająć pokoje. Orson Campbell postanawia ruszyć w drogę.
Drogę, która zamiast spokojnego dożycia jego dni przynosi mu radość, spełnienie, przyjaźń... Orson zaprzyjaźnia się z mieszkańcami miasteczka, zwłaszcza z pewnym kardynałem, przestaje się użalać nad sobą i spełnia marzenie z dzieciństwa. Spotyka też małą dziewczynkę, skrzywdzoną przez los, ale o wiele bardziej od Orsona bohaterską - i angażuje się w pomoc dla niej.
Książka emanuje takim ciepłem, humorem i radością życia, że nie polecam jej ponurakom - zepsują sobie humor ;)



Przemku, nie chwal dnia przed zachodem słońca a kobiety przed śmiercią ;) Będzie albo i zabraknie włóczki - dół muszę chyba robić zupełnie gładko, bo na sam karczek pójdzie 100g motek wendy :( Życzę też powodzenia z Chainette'owcem :)
Reni, mnie też kolor się strasznie spodobał :)
Kasiu, berecik pięęęęękny! Wszystkim polecam odwiedziny u Kasi :)
Bietas, ja poukładana? Ja tylko tabelki lubię. I wykresy. Dużo ładnych kolorowych wykresów. Moze sobie zrobię wykres w jakim miesiącu najwięcej wydziergałam? :D
Monotema, nie padaj, tylko się podsumuj :) Policzyłam linijki w mojej tabelce i wyszło 46 :) Bardzo optymistycznie.
Zulko, dzięki, sama się zaskoczyłam :)
Alicjo, bardzo dziękuję za krzepiące słowa :)

I jeszcze raz:
Reni, Lucynko, Przemku, Antonino, Zulko, Florentyno, Magii, Aniu, Monotemo i Alicjo - dziękuję za życzenia noworoczne :) Niech się Wam darzy!

piątek, 25 grudnia 2009

NaBloPoMo - dzień dwudziesty piąty

Dzisiaj nadrabiam kwestię Czytającego Czwartku w ramach zabawy blogowej organizowanej przez DHF:


Książka na dziś to moja ukochana powieść okołoświąteczna. Nie będę jej nawet szczególnie recenzować, wszyscy ją znają, a niektórzy nawet kochają.
Przyszedł czas na "Kolędę prozą czyli opowieść wigilijną o duchu".

Dla niektórych nie ma świąt bez Kevina czy "Szklanej pułapki", dla innych - bez Dickensa. To powieść tak wrośnięta w tradycję i kulturę, że ten, który jej nie czytał, powinien w te pędy nadrobić braki. Szczerze polecam - bo warto.
Warto też obejrzeć jedną z wielu adaptacji - moją ulubioną jest ta, w której gra Jean-Luc Piccard Patrick Stewart. Ale gdyby ktoś nakręcił wersję z Hugh Lauriem, byłabym wielce zobowiązana ;)


Jo_ann, Casado, Przemku, Lucyno, Antonino, Reni i Isiu - bardzo dziękuję za życzenia :)
PS Jak zapewne zauważyliście, blog zmienił szatę. Niestety mój ukochany profil się zepsuł - znikły grafiki, z których korzystał. Mam jednak nadzieję, ze ten i ew. kolejne szablony będą Wam odpowiadały. Postanowiłam także opanować ilość zakładek i rubryczek, chcę je wszystkie zebrać na jednej, podlinkowanej tu stronie - bo może jednak komuś się przydadzą. Stąd też mała prośba - dajcie znać, których zakładek Wam brakuje, postaram się odtworzyć, co napsułam ;)

czwartek, 17 grudnia 2009

NaBloPoMo - dzień siedemnasty (Czytający Czwartek)


Zachęcona przez akcję DHF "Kącik książkowy" postanowiłam włączyć do bloga cotygodniową wstawkę "Czytający Czwartek" - bo dlaczegóż by nie :)

Tytuł na dzisiaj to "Rebeka" Daphne du Maurier. Może znacie tę powieść, może autorkę. Była ulubioną pisarką mojego ulubionego reżysera, Alfreda Hitchcocka. Jest autorką "Ptaków" czy "Nie oglądaj się teraz". Jednak ja szczególnie upodobałam sobie "Rebekę" - zarówno książkę, jak i, doskonale zachowujący nastrój i realia, film Alfreda H.
Powieść przedstawia losy młodziutkiej dziewczyny, podróżującej jako dama do towarzystwa po Europie. Jej chlebodawczyni to bogata Amerykanka o wstrętnym, prymitywnym charakterze. Kiedy pani van Hopfer zapada na grypę, jej "podopieczna" czy raczej "niewolnica" ma nieco więcej czasu na życie. W hotelu w Monte Carlo poznaje Maxa de Wintera i spędza z nim kilka czarujących chwil. Niedługo potem pani van Hopfer zarządza wyjazd do Stanów. Bohaterka idzie się pożegnać z Maksem, a ten ... proponuje jej małżeństwo. Jest od niej starszy, bogatszy, lepiej wykształcony, bardziej obyty, ale mimo to decyduje się ona przyjąć jego propozycję.
Jedzie z nim do jego posiadłości, Manderley, gdzie czeka już ochmistrzyni, pani Danvers.
Pani Danvers szczerze kochała wiernopoddańczą miłością pierwszą żonę Maksa, tytułową Rebekę. Rebeka zginęła w tajemniczych okolicznościach i Danny Danvers nie może tego przeboleć. Jak łatwo się domyślić, nie znosi też nowej pani de Winter.
Bohaterka miota się więc między miłością do porywczego i skrywającego jakaś tajemnicę męża, strachem przed ochmistrzynią a wymaganiami stawianymi przez środowisko, do którego weszła. Musi stawić czoło swoim słabościom i strachowi, a jej miłość zostaje wystawiona na bolesną próbę. Musi stawić czoło Rebece.
Powieść jest zarówno kryminałem, jak i romansem, horrorem czy powieścią obyczajową. Trzyma w napięciu, czasem nie pozwalając na wzięcie głębszego oddechu.

Film także jest znakomity. Bardzo polecam - oglądałam go już masę razy i za każdym razem mi się bardzo podoba.


Artesanko, cieszę się, że moja rada się do czegoś przydała :) Czasem swoje berety blokuję na ogromnej pokrywce od patelni, żeby były naprawdę luźne.
DHF, na co czekasz? I dzięki za komplement!
Kasiu, dziergaj i dawaj znać, jak idzie.
Magii, dziękuję za zauważenie pomyłki, już naprawiona :) Bez takich beta-testerów jak Ty się nie obejdzie :)
Step 7: Then click on the save template.