Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą YAL. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 maja 2017

Koc z kwadratów

Na początku roku pojawiła się na facebooku grupa "W 2017 roku zrobię pled!", a ja, wiedziona dobrym nastrojem i fazą na postanowienia noworoczne, oczywiście przystąpiłam i do tego zobowiązania (tak tak, efekty KAL-u swetrowego już pokazywałam, skarpetkowy trwa cały rok, więc może coś jeszcze dodziergam).
Wyciągnęłam resztki (niektóre z nich były prawie całymi motkami), głównie Kartopu Ketenli Yün i zaczęłam dziergać na drutach 4,5 mm.

Jak widać, kwadraty i lamówka dziergane są ściegiem francuskim / garterem.

Ja wykonać pled?

Pierwszy kwadrat
Po pierwsze - wydziergać jeden kwadrat ;) Całość dziergamy od narożnika.
Nabierz na druty 41 oczek (ilość dowolna, nieparzysta, konieczne jest oczko centralne, przy którym będą gubione oczka).
Pierwsze oczko każdego rzędu zdejmujemy bez przerobienia, jest ono uwzględnione w początkowych 19 oczkach.
Rz. 1: oczka prawe.
Rz. 2: 19 op [ilość nabranych oczek minus 3 - wynik podziel na 2 → (41 – 3):2 = 19], 3 op razem ze środkowym pod spodem [można zrobić 3 razem albo 3 razem ze środkowym na wierzchu, efekt wizualny będzie troszkę inny. Ważne, żeby się trzymać jednej metody przez cały koc], 19 op.
Rz. 3: pierwsze oczko przełożyć bez przerobienia, dalej oczka prawe.
Rz. 4: 18 op, 3 op razem, 18op.
Powtarzaj rzędy 3 i 4 aż na drutach zostaną 3 oczka. Zamknij je razem i odetnij nitkę.
Pierwszy kwadrat za tobą :)

Padło pytanie, jak przerabiam trzy oczka prawe razem - metodę znajdziecie tutaj-klik!
Przekładam pierwsze oczko bez przerobienia, potem przez dwa kolejne przekładam drut od lewej i zdejmuję z lewego drutu, po czym nakładam z powrotem już przekręcone (razem!). Przywracam przełożone wcześniej oczko na lewy drut i przez wszystkie trzy naraz przeciągam pętelkę. Wbrew pozorom idzie szybko i sprawnie :)

Kwadrat przy prawym boku koca
Teraz nabierz na druty 21 oczek, po czym zacznij nabierać oczka wzdłuż krawędzi pierwszego kwadratu. Właśnie po to przekładałaś pierwsze oczko bez przerobienia - na brzegu są wygodne pętelki. Na drutach powinnaś mieć teraz 41 oczek, jak poprzednio. Przerób rząd po lewej stronie koca oczkami prawymi i dalej postępuj jak w opisie pierwszego kwadratu.

Kwadrat przy lewym boku koca
Nabierz 20 oczek z brzegu pierwszego kwadratu, odwróć robótkę. Wbij drut pomiędzy ostatnie a przedostatnie oczko, wyciągnij pętelkę włóczki i nałóż ją na lewy drut. Postępuj tak, aż na drutach będziesz mieć 41 oczek. Dalej dziergaj według opisu pierwszego kwadratu.

Kiedy twój koc będzie mieć odpowiednią wielkość i kształt, możesz po prostu zakończyć nitki i na tym poprzestać. Ja zdecydowałam się na lamówkę, która dodaje moim zdaniem pledowi nie tylko urody ale i takiej "porządności", wydaje mi się, że jest taki bardziej wykończony.

Lamówka
Nabierz oczka prawe wzdłuż brzegu koca i zamknij w okrążenie. Mój koc ma wymiary 90x120 cm, co daje 420 cm obwodu. Skręciłam łącznikiem dwie żyłki po 120 cm i bez większych kłopotów* nabrałam oczka, a później je przerabiałam.
*nie pytajcie mięśni rąk, co sądzą o takiej robótce, mogłyby mieć inne zdanie, niż ja ;)

Okr. 1: *ol do narożnika, ostatnie oczko boku przerób od przodu i tyłu, dodając jedno oczko, wstaw marker, pierwsze oczko za markerem przerób dwa razy*, powtarzaj do końca okrążenia. (dodanych 8 oczek)
Okr. 2: op.

Powtarzaj oba okrążenia do uzyskania pożądanej szerokości lamówki. Oczka zamknij na lewo: 1 ol., 1 ol., naciągnij poprzednio przerobione na ostatnie przerobione, powtarzaj do zamknięcia wszystkich oczek.

A teraz bądź dzielna i schowaj wszystkie nitki :)

Ze względu na układ kolorów ja dziergałam po skosach, ale można też dodawać kwadraty rzędami.


Lucy, jak tam twój comodo?
Aniu, dziękuję. Kolor faktycznie świetny, nawet nie wiedziałam, że taki energetyczny, zamawiając pierwszy raz Florę w tym odcieniu.
Basiu, ja w ogóle lubię rękawy 3/4 i 7/8, są bardzo korzystne dla pulchnych rączek ;)
W Harmonii, to właśnie te rękawy z warkoczem zwróciły moją uwagę :)

czwartek, 5 stycznia 2017

Podsumowanie nr 2

Ja kontra moje zapasy - zabawę wymyśliła Just-in

Za każdy zużyty w 2016 roku motek z zapasów punkty dostawałam ja, za każdy dokupiony - zapasy. Chciałam zobaczyć, kto wygra :)


Ja: 150 


Zapasy: 81 


Dla wyjaśnienia: motek do 50 g = 1p., do 100g = 2p., większy = 3p.

Fakt, nie każda włóczka, która została zużyta, była przeze mnie przepuszczona przez druty czy szydełko - trochę oddałam, trochę wyniosłam do przedszkola. Ale jednak - dwa razy więcej włóczki poszło, niż zostało kupione :) Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że byłam bardzo dzielna ;) W nowym roku zamierzam prowadzić podobne notatki, motywują mnie do uwalniania włóczek :)

Anno Pietrzak, nie mam takich w okolicy, ale mam nadzieję, że babcia się ucieszy z prezentu :)
Orientusie, cieszę się, że pomogłam :)
Violet, włóczka jest mięciusia jak włoski niemowlęcia ;) Ale lubi się podfilcować i pokulkować - sweterek córki po paru założeniach wymagał już pewnej konserwacji.
Olaboga, u nas śniegu do woli :)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Zimna wełna

No, w przyśpiewce było co innego :P
Ale wzór, z którego powstała lutowa czapka, nazywa się właśnie tak: Cool Wool.

Włóczka Nepal Dropsa, druty 6mm.

Jak widać super pasuje do TGV pokazanego ostatnio ;)
I do wyzwania czapkowego:

Dehaef, ja ostatnio też, ale jak Olga róż - w detalach ;)
Olaboga, bardzo lubię ten wzór i nieodmiennie polecam :)
Janielko, dziękuję :)
Anno - ja nałogowo kupowałam fiolety, teraz mi trochę przechodzi ;)
Leno, życzę nastrojów bardziej kolorowych :)

środa, 4 lutego 2015

Za czym kolejka ta stoi?

Po szarość, po szarość, po szarość...
Ale kto powiedział, że szarość nie jest piękna?


Kolejne TGV, tym razem z włóczki Alize Alpaca Royal, druty 5,5mm, KP drewniane. 
Z tej włóczki dziergałam po raz pierwszy. Jest bardzo mięciutka, niegryząca, a wyrób - jak to z alpaki - lejący. szal się bardzo ładnie układa. Włóczka się nie rozwarstwia, dzierga się w sumie samo ;)
Gdybym miała koniecznie szukać wad - trochę się kłaczy ta alpaka, wychodzą pojedyncze włoski, ale bez przesady. Myślę, że pranie zniweluje problem.
Tym razem praca nie pasuje do wyzwania 15 projektów, niestety ;)
A tu - dzierganie i czytanie. Jak widać, przeczytałam już 47% "Zdarzyło się" ;) Mam też zaczęte "A Little Salty to Cut the Sweet: Southern Stories of Faith, Family, and Fifteen Pounds of Bacon" i "Króla biurowej klasy średniej", ale wszystko w toku :))


Zahaczona, robiłam z akrylu poduszki i kocyki, ale za szybko się niszczyły. Teraz moim typem na takie wyroby sa mieszanki akryl/bawełna, na przykład cotton gold czy jeans. Są nie-do-zajechania ;)
Marlenko, nic z tych rzeczy. Opis TGV to dwie linijki tekstu :D No, może trzy :)
Blackcandyproduction, TGV jest baardzo proste, polecam :)
Annette, już była :)
Ewo, dziękuję :)
Monotemo - mnie zraża napotność i krótka żywotność współczesnych akryli.
Moniko, cieszę się, że pomogłam :)

czwartek, 29 stycznia 2015

TGV - dzierganie dużych prędkości

 Jeden z moich ukochanych wzorów na szale - TGV.
 Wydziergany z jednego motka Baśki Bene Nati (30%wełny, 70% akrylu). Może dziwi Was mój wybór włóczki, bo znacie mnie raczej z dziergania ze średniopółkowych naturalnych włókien, ale jeśli idzie o Baśkę, to czynię wyjątek - podobnie jak dla Merino Exclusive Yarn Art i Chainette Madame Tricote. Z tej ostatniej zrobiłam ponad rok temu sweter dla syna i od tego czasu był prany (sweter, syn nie :D) w pralce wiele razy, w zasadzie to jedyny ciepły ciuch, jak dziecię poważa - i śladu zużycia. Podobnie rzecz ma się z Baśką - doskonała jest na akcesoria typu czapki czy szaliki, odporna na piling i pranie.
Jak widać, odgwiazdkowałam punkt 5 - na szal poszło dokładnie 100g wóczki.

Dorotheo, czułam się zobowiązana :)
Janielko, kolor jest genialnie intensywny :)
Marlenko, swetra z B. jeszcze nie robiłam, może pomyślę :)
Uśmieszku, 1100 stron to nie tak dużo, skoro moje dziecię w wieku 7 lat czytało siedmiusetstronicowe powieści... Baśka nie jest czysto akrylowa, wiesz :)
Barbaro, myślę, że Baśka jest godna polecenia :)
W Harmonii - masz rację! To już kolejny szalik tego typu, który zrobiłam dla dzieci.
Anito, bardzo polecam wzór - i wszystkie jego odmiany i wariacje :)

środa, 28 stycznia 2015

Dowód rzeczowy

Na to, że baktusik jest przedszkolakowy a nie wielki ;)

I przebitka obecnej robótki - dziergam teraz TGV z Baśki - niby to włóczka mocno akrylowa, ale mam z nią dobre doświadczenia,
Środowe Maknetowe dzierganie i czytanie - u mnie nadal "Zdarzyło się" Kalickiego, cały styczeń to czytam :) 1100 stron na papierze podobno :)

Deilephilo, XL-ko, Kasiu J., dzięki :)
Karolino, mam identyczne zdanie o baktusach :) No i ze wszystkiego je można dziergać!
Dorotheo, dla ciebie dowód powyżej ;)
Marleno, kolor jest oszałamiający. Niestety e-dziewiarka już nie sprowadza tej włóczki, szkoda :(
Blackcandyproduction - z takim ciepluchem chłód niestraszny :) dziękuję za miłe słowa, motywują do dalszych starań :)
Bevo, taki jest plan, ale to tajemnica ;)


sobota, 17 stycznia 2015

Autonomicznie i czerwono

 Moja córka uwielbia czerwień. Kiedy więc kupiłam w 3ściegach czerwone Merino Exclusive, od razu je zaklepała. Powstała więc chusta ze wzoru Big blue - w tym wypadku jest to Big red raczej ;) Paseczki są z resztek szarej Limy dropsa. Druty 5mm.
 Czapka to Autonomous Hat Hani Maciejewskiej. Bardzo lubię jej ścisłe, matematycznie zorganizowane opisy wzorów :)
Druty 3,5 i 4,5mm.
Zaliczyłam też punkt 8 wyzwania Maknety - czyli komplet :)
A czapka wędruje do wyzwania czapkowego:



Leno, to najlepszości :)
Dario, nawzajem :)
Adminko Potterowa, nudzą się tylko ludzie nudni :) A dziergacze, o ile akurat nie dziergają, to chociaż myślą o dzierganiu, szukają wzorów, chyłkiem fotografują przechodniów w ciekawych czapkach...
Zuzeczkop, nie znam tego, ale popatrzę :)
Nado, Carolinovaxx, cieszę się, że pomogłam :)
Dehaef, dziękuję :) Rzeczywiście, chyba fajnie wyszło. Zobaczymy, co powie mama ;)
Kasiu, dziękuję :) A wzór jest świetnie opisany, bardzo polecam :)
Anno, już pomału opanowuję sytuację ;)
Joanno, taką mam nadzieję :)
Korespondentko, u mnie jeszcze stalowa czeka. Ale na razie zaczęłam coś innego :)

czwartek, 15 stycznia 2015

Wrzosowisko

Pokazywałam już wcześniej kawałeczki swetra, który postanowiłam wydziergać dla mamy. Na odległość, bez mierzenia ;) Ale chyba wyszedł jak należy :)
Wzór to Heathered, prosty, elegancki raglan ozdobiony wypukłym ściegiem na ramionach i kieszonkach.
Koloru na zdjęciach nie dało się oddać idealnie, na wszelki wypadek - próbka ze strony producenta:
Lima DROPS, druty 4,5 i 4mm KP drewniane.




Nadaje się do Maknetowego wyzwania dziewiarskiego, realizuje bowiem punkt 1. A ilustracją do punktu 11 są rękawiczki dla Igora:
 Pewnego dnia, zbierając się na spacer stwierdził "Mamo, moje hęce są za duże do moich hękawiczek!" więc mama musiała błyskawicznie zaradzić problemowi ;) Wzór wzięłam z Pickles: a włóczka to coś z zapasów, bez metki.


środa, 7 stycznia 2015

I jeszcze raz :)

Życzenia dla tych, których Święta wypadają dzisiaj :)
A u mnie na warsztacie mnóstwo rozgrzebancyh robótek a to włóczki zabrakło, a to coś na cito potrzebne...
1. Sweterek dla Mamy - Heathered. Brakuje mu jeszcze półtora rękawa. To bardzo długie półtora rękawa, powiem wam ;)
2. Szal na KAL ;)
3. Rękawiczki awaryjne (znane też jako "mamusiu, mam za duże hączki do moich hękawiczek!")
4. Rikke hat z merino exclusive.
6. Big Red, którą skończyłam, ale chcę powiększyć.
Jest to pierwszy raz od lat, kiedy mam tyle wipów (i to nawet nie ufoki, same świeżynki) i czuję się nieco zakłopotana tym faktem ;)
A w czytaniu - "Zdarzyło się" Włodzimierza Kalickiego. Zaniży mi statystyki, bo to 1000 stron :)


Janielko, Edi.es, Ludwiko, Haneczko, Lusiu, Ewo, Ireno, Alicjo, Enyo, Kamo, mp, Alejandro, dziękuję :)
Que Sabe - dzięki :) To już moja ósma książka :) A kolejne dwie ukażą się w tym roku.
Dzianinowe Studio - moja przyjaciółka jest bardzo zadowolona :)
Avi, mnie też urzekł :)
Sylwio, ta czerwień mnie zachwyciła :)
Monotemo, znam Jadłonomię :) Trawą, korzonkami i ziarenkami ;)
Beatko, Annette, warto do książki choć zajrzeć, nie macie pojęcia, jaka byłam głodna podczas pracy nad nią :D
A. Bo - powodzenia w dołączaniu do aktywnych :)
Nada, Eisblume, Moniko, cieszę się, że pomogłam.
Kasiu J., wzór jest prosty, dzierganie telewizyjne ;)
Barbaratoja, jeszcze może być odskocznia ;)
Asiu, marzyłam o byciu tłumaczką od 1996 roku, w końcu udało się z 2006 i od tego czasu pracuję w zawodzie :) Lubię rzeźbić w słowie :)
Makneto, pierwsza książka z moim nazwiskiem odebrała mi dech, teraz mam już więcej dystansu ;) A co do książek - w tym roku poprzeczkę podniosłam, ma być 75 :) Zrobiłam sobie wyzwanie na goodreads nawet.

wtorek, 30 grudnia 2014

Dzierganie i czytanie


Dzisiaj zajawka robótki alternatywnej :) Sweterek mamy nadal powstaje, ale oprócz tego jeszcze chusta cieplutka dla mnie - czyli Big Red ze wzoru The Big Blue ;)
A co do książki - to nie czytanie właściwie, tylko napawanie się. W końcu dostałam egzemplarze autorskie i mogę chwalić się kolejnym wydanym moim tłumaczeniem :) A książkę bardzo polecam, nadaje się nie tylko dla sportowców. Moje dzieci już złożyły zamówienia na potrawy ;)
Kasiu J., na szczęście podobały się prezentobiorcom ;) W sumie szkoda, że ja mam już wystarczająco dużo takich podkładek... ;)
Dorotheo, ja jestem w ogóle dość uboczną osobą ;) I skorzystałam ;)
Joanno, z teściową życzyłyśmy sobie udanych robótek i zamiast dzielić się opłatkiem, oglądałyśmy jej nowe szydełkowe poduszki ;) To wiele wyjaśnia, myślę :D
Kamo, nie w tej rodzinie ;)
Aneczko, taka jest właśnie :) Polecam i wzór, i włóczkę :)
Fusiku, grunt to mieć podreczny arsenał i pamięć do wzorów ;)
Marrocanmint, właśnie tę książkę zaplanowałam jako bezczłowiekową ;) Dzięki :)
Zuziu, szydełkowanie jest prioste i bardzo odprężające :) Twój blog w całości bardzo mi się podoba, mało osób decyduje się na taki niemęczący i łagodny szablon, może bojąc się nudy, ale twój jest wcale nie nudny!

środa, 5 listopada 2014

12 czapek na 12 miesięcy i MKAL

Słuchajta, słuchajta!
Na blogu Handmade Project znalazłam akcję, skrojoną idealnie dla mnie - 12 czapek w 1 rok :) Zabawa polega na tym, by co miesiąc zrobić jedną czapkę. Dla mnie bomba, czapki to mój ulubiony wyrób dziewiarski :)

No to moja listopadowa czapka wygląda tak:

Klasyczny ślimaczek, zrobiony z włóczki Dancing Colors Yarn Art na drutach 3,5 mm, karbonowych KnitPro (Dehaef, :* )
Skorzystałam ze wzoru z kultowej strony ABC robótek na drutach :)
A poniżej wynik mojego udziału w MKAL-u Maria Curie.







Wydziergane z Aladino Lana Gatto na drutach 2,5 mm, KnitPro, aluminiowych.
 Pozwolę sobie jeszcze pomęczyć was moją fizys, jak widać otulacz stał się moim ulubionym akcesorium ;)



Wiesiu, Bevo, W Harmonii, Dehaef, Sylwio, dziękuję za miłe słowa - golfik został przez Panicza w pełni zaakceptowany i teraz się z nim nie rozstaje, choć ciut jeszcze za ciepło na takie stroje ;)
Incisivi, Marto D., cieszę się, że mogłam pomóc :)

Step 7: Then click on the save template.