Jest! W końcu jest! Wyczekiwany RAND - czyli Razem Na Drutach :)
Moją propozycją jest tym razem Log Cabin Quilt.
Pamiętacie "Domek na prerii" i inne tego typu filmy i seriale? Jestem pewna, że gdzieś tam przemknął się pled robiony tą techniką. Jak to wygląda?
Mniej więcej tak:
(Wyniki wyszukiwania "log cabin knitting blanket" w Google Grafika)
Nie wyobrażam sobie lepszego pomysłu na zużycie resztek włóczki, w każdym razie na drutach.
W ramach zabawy możecie wydziergać cokolwiek wam w duszy zagra - łapkę do garnków, poduszkę, dywanik do domku dla lalek, kocyk dla misia czy prawdziwy koc. Jeśli nie zdążycie do końca czerwca z większą robótką, w podsumowaniu pokażę dotychczas zrobioną jej część.
No dobrze, ale jak to zrobić? Przygotowałam prosty schemat dodawania pasków koloru (opracowany na podstawie
tego linku-klik!:
Całość dziergamy ściegiem francuskim (same prawe). Zaczynamy od kwadratu (np. 20o. x 40rz. - w ściegu francuskim trzeba wykonać dwa razy więcej rzędów niż jest oczek, by otrzymać kwadrat), zakańczamy nitkę. Na brzegu kwadratu nabieramy oczka i przerabiamy tyle rzędów, ile jest oczek. Zakańczamy nitkę, doczepiamy trzeci kolor i znów...
Za każdym razem należy przerobić tyle rzędów, ile oczek nabranych jest wzdłuż brzegu robótki. Dzięki za zwrócenie uwagi - paski powinny być stałej szerokości, zatem oczek nabieramy coraz więcej, ale ilość rzędów zostaje ta sama - tak przynajmniej skonstruowane jest gros pledów robionych tą metodą. Kolejność dodawania kolorów widać wyżej. Właśnie zauważyłam, że napisałam 10 zamiast 9 - tak to jest, jak się z czeredą na plecach szykuje wpis na bloga ;)
Ze względu na prośby dziewczyn, by do drutujących mogły dołączyć szyjące, rozszerzamy formułę zabawy :) Zapraszamy również do patchworkowania!
Klasyczna kapa "Log Cabin":

Źródło
Truscaveczka odpowiada
Kasiu S., lepsze toi-toie, niż bomby i podlane krzaczki :/ Hałas zza okna za to nie da się z niczym porównać. Za udział w Candy podziękuję, natomiast chętnie polecę Twojego bloga w Klubie Ręko-Dzielnych :)
Nitko, Panicz najbardziej na świecie lubi Tomka, Boba i Pomysłowego Dobromira :)
Marlenko, córa zadowolona bardzo, bluzka przetestowana podczas spaceru wzbudziła entuzjazm przechodniów (było to tuż przed meczem Polski i Grecji).
Milu, dziękuję :) Lubię klasykę :)
Joasiu, zazdroszczę tej cichej wersji kibiców :)
Ewo, paski to moja miłość :)
Ann, nie strasz mnie nawet. Mam nadzieję, że czerwona nie zafarbuje - ja dotąd nie miałam złych doświadczeń...
Wioletto, moja Duża była dzieckiem z promocji - nie znałam strachu przy niej ;) Teraz za to co chwilę doświadczam tej ciekawości świata Panicza ;) Czasem dość boleśnie, ale cóż - młody zdobywca podbija świat!
Scriptorio, sama się nadziwić nie mogę - kiedy to zleciało?
Persjanko, dopiero co nosiłam tę panienkę na rękach, a tu już do szkoły idzie, wierzyć się nie chce...