środa, 17 października 2012

Już po 6 próbach

Już po 6 próbach wszycia zamka powstała ta oto kosmetyczka.


Uszyta jest z tłustej ćwiartki Hoffman i bawełny w grochy. Korzystałam z tego tutka na Sew Like My Mom - pomogła mi go znaleźć niezastąpiona DHF :)

Truscaveczka odpowiada:

Dziękuję Wam bardzo w imieniu swoim i Olgi za życzenia urodzinowe :*

wtorek, 16 października 2012

7 lat temu

Jeszcze nie byłam taką zapaloną dziergaczką, choć właśnie skończyłam dwa maleńkie sweterki ze schematów z nieistniejącej już strony mojeswetry.com.
Jak dziś pamiętam, oba były z akrylu, jeden z tęczy, drugi z elian mimi.
Bo w końcu spodziewałam się dziecka!

Od 14 października byłam w szpitalu, z lekceważącą diagnozą: "Pani lekarz przesadza, tu się NIC nie dzieje, poleży Pani przez noc i rano wróci do domu!" Ale nad ranem jakoś tak nie mogłam spać, plecy mnie bolały, kursowałam zatem po korytarzu szpitalnym, dopóki nie dorwała mnie jedna z położnych. Zapakowała pod KTG, a tam pik-pik-pik, równiutkie jak ścieg łukowy na maszynie, skurczyki.
Zdjęcie z www.jakuszyc.pl

...A o 12:45 usłyszałam subtelne i ciche pomiaukiwanie mojej Miss :)

100 lat, Córeczko!

PS Szczególnej uwadze polecam kamizelką Babci, świetnej dziergaczki :)

poniedziałek, 15 października 2012

Jakie jabłko, taka skórka

Jaka matka, taka córka :)
Jak widać, uśmiech to zdecydowanie ulubiona jej mina ;)
Fartuszek uszyłam z białej i kolorowej bawełny. jest dwuwarstwowy. Pasek w talii zapina się na rzep, a ten na szyi to tunel z gumką w środku - dzięki tym cechom fartuszek zakłada Kuchareczka samodzielnie. Zainspirowałam się tym tutorialem na Sew Liberated - klik! Fartuszek nawiązuje do zasad montessoriańskich. Znacie tę metodę pedagogiczną? Jedną z jej zalet jest zasada samodzielności. Dzieci w montessoriańskich przedszkolach posiłki przygotowują same - a jak im dzięki temu smakuje jedzenie! A do takiego zadania niezbędny jest fartuszek, niewymagający wiązania na plecach, to za trudne dla młodszych dzieci.

Truscaveczka odpowiada:

Dzięki za głosowanie na podkładki. Mnie najbardziej podobają się ostatnie i będę szukała na nie materiałów, a póki co wypróbuję w wolnej chwili te przekładane :)
Alex, dzięki za podpowiedź o 2 kompletach, nie pomyślałabym sama :) A stopkę do pikowania mam niby... Zobaczymy :)
Makneto, to może każdą inną w "komplecie" ;)
Haneczko, zerknij dwa posty niżej.
Eluśku, opanowała metodę siedzenia po turecku, przytrzymywania otwartej książki stopą i dziergania jednoczesnie :D Ale chyba muszę uszyć sobie book weight - klik! do takich celów ;)
Bryzeido, ty ironistko ;)
Miko, książkę bardzo polecam (teraz jest w weltbildzie na promocji po 9,90), ułatwia nie tylko rozumienie własnych dzieci, ale i tych, co twierdzą, że dzieci to nie człowieki ;)

sobota, 13 października 2012

Mam ochotę na...

Podkładki pod kubeczki, coasters, uszyte z kolorowych ścinków.
Znalazłam takie:
I nie wiem, na które się zdecydować :) Jak myślicie?

Truscaveczka odpowiada:

Bryzeido, na moim mi się też podobają, w realu ten morski połączony z majtczanym różykiem jest rzygowy nie za ładny.
Hanko, żałuję niezmiernie, że nie ma więcej kolorów, to najcudniejsza wełna, jaką miałam w rękach :)
Alex, super! Uwielbiam takie niekonwencjonalne włóczki! Marzyła mi się kazeinowa, ale ponieważ mój Panicz ma uczulenie, to się wyleczyłam :/
Leno, dzięki. Ja kupowałam włóczkę u Kamini na allegro, na ceny nie narzekam.
Marisol, super, cieszę się :) Szycie jest fajne :)
Cannella, na jasnoszarym, powiadasz? Spróbuję, dzięki :)

piątek, 12 października 2012

Ślepy projektant albo moja nieprzystawalność do piękna

No jak, powiedzcie, jak można nie kochać merino? Miękkie toto, nie gryzie, ciepłe jaknieiwemcoijeszczeciut...

A od kolorków elian merino się słabo robi :/
Pozyczyłam zdjęcie od kamini. No zęby bolą po prostu. Ten jesienny zestaw jest jeszcze w miarę, choć nie w moim guście, ale te dwa środkowe? Brrrr.
W realu jeszcze mniej mi się podobają te kolory w zestawie - no ale cóż, nie robię z tego sweterka na galę u królowej Elżbiety. Tylko gacie. Dużo gaci!
 Kolor jest niefotografowable, może na białym tle by się udał, ale... W każdym razie to będą dziwne gacie w dziwnym kolorze.
 Kolejna tkanina upolowana na ciuchach ;)
 Właściwie to dwie, biorąc pod uwagę, że to poszwa bawełniana, różna z obu stron.
Oraz - czy ja już wspominałam, jak uwielbiam haftki? No to mój igielnik już dostał zapięcie, a pokrowiec na druty otrzyma je niebawem :)

Truscaveczka odpowiada:

Nino, jestem rannym ptaszkiem i ubolewam, że maszyną nie mogę pohałasować koło 6, kiedy najjaśniej mi się myśli :)
Ewo, waham się między rzepami a haftkami. Dzięki za podpowiedzi :)
Leno, masz rację (o ile w połowie prucia człowiek nie popadnie w czarną dupę rozpacz i nie rzuci go w diabły).
Urszulo97, naprawdę trudne? Możesz coś więcej napisać? Na czym jest łatwiej?
Nitko, ja trzymam się kurczowo myśli, że mam jeszcze szanse przeżyć ;)
Ulu, szycie wciąąąąąąąaga :)
Miko, piękny blog, dziergotki, a zdjęcia <3 :=":" blogujesz="blogujesz" br="br" cu="cu" dobrze="dobrze" e="e" ko="ko" w="w">
Haniu, super, cieszę się, że podsunęłam ci pomysł. Pierwszy taki pokrowiec, na szydełka, uszyła mi kilka lat temu Mama, teraz skopiowałam i leciutko zmodyfikowałam jej pomysł.
IfGift, nie przesadzajmy :) Mistrzostwo do pieśń przyszłości :) Ale wkładam dużo serca w moje dziergotki i uszytki. Chyba bym bez nich zwariowała, mówiąc szczerze.
Step 7: Then click on the save template.