poniedziałek, 2 grudnia 2013

Adwentowe przygody robótkowe czas zacząć

To są bombki ze wzoru Lucy z Attic24 - wydziergałam je z loreny, której sporą część dostałam kiedyś od bliskiej koleżanki :) A ponieważ aktualnie nie ma bloga, link prowadzi trochę gdzie indziej ;) Guziczki z oryginalnego projektu pominęłam, to trochę dla mnie za dużo. Mam też w planach wersję gwiazdkową.
Zrobiłam też kolejną karteczkę - przeznaczona jest dla Dobrego Człowieka, który naszym bliskim znajomym ufundował Szlachetną Paczkę.

Marzy mi się tegoroczny szal adwentowy jeszcze, ale czy znajdę czas?

Ennaven, moja Duża też w tym wieku się sama obsługiwała. Niestety, Panicz zweryfikował moje dobre samopoczucie i matczyną doskonałość i usiłuje wymóc na mnie kompletne wyręczanie ;)
Bryzeido, zmierzyłam druty, 4mm jak byk :) Za pochwałę Lisbeth dziękuję :)
Olaboga, czapki nie zaakceptował, więc chociaż szalik... ;)

sobota, 30 listopada 2013

Ja tylko na chwilkę

Baktus dla Panicza, baśka altin basak, druty 4mm.
Wypróbowałam zupełnie nowe druty, prezent imieninowy od mamy :)
Zdjęcie ze sklepu Biferno
Odkręciły mi się z osiem razy bo się bałam dokręcać na maksa - ale poza tym są ekstra - i stanowią świetny zaczątek przyszłej kolekcji ;)

Ennaven, dużo znasz takich tricków? :))
Saharo, do usług :)
Kasiu, ja Musierowicz czytuję nadal, bez obrzydzenia (starą Jeżycjadę), i nie wierzę, by chodziła na pasku koncernów - podobnie w przypadku Larssona, to, że w polskich formatach reklamy są co 2-3 minuty, nie oznacza, że wszędzie tak jest :)) W każdym razie zakupy Lisbeth mnie jakoś nie zraziły ;) Ani nawet mrozona pizza, którą tak lubi ;)
Reniu, cieszę się :) Czekam na efekty :)
BogaczKo, dzięki za miłe słowa :) Choć wiem, że zwykle robisz rzeczy bardzo skomplikowane i wyrafinowane, może mój pomysł też zobaczę w Twoim wykonaniu :)

czwartek, 28 listopada 2013

Komin Lisbeth



Ponieważ komin trafił już do swojej właścicielki, siedmioletniej Ani, nie miałam szansy na zrobienie mu zdjęć przy dziennym świetle. Ale i tak jest nieźle, dobrze widać jego urodę i konstrukcję.

Schemat

Czego potrzebujesz? 
ok. 150g włóczki o grubości ok. 190-200m/100g - u mnie jest to połączenie dwóch włóczek - Baśki i Nako Lame, komin robiony jest w dwie nitki.
Drutów 4 i 4,5mm z żyłką.
Jak to zrobić?
Nabierz 124 oczka na grubsze druty.
Okrążenia 1-10: splot ryżowy (*1P, 1L* w okrążeniach parzystych, *1L, 1P* w nieparzystych)
Okrążenia 11-20: splot pończoszniczy (wszystkie oczka P)
Okrążenia 21-30: splot ryżowy.
Okr. 31: *3Prazem, 28P* 4 razy (126 o.)
Okr. 32-39: splot pończoszniczy.
Okr. 40: *3Prazem, 26P* 4 razy (118 o.)
Okr. 41-50: splot ryżowy.
Okr. 51: *3Prazem, 24P* 4 razy (110 o.)
Okr. 52-59: splot pończoszniczy.
Okr. 60: *3Prazem, 22P* 4 razy (102 o.)
Okr. 61 -70: splot ryżowy.
Okr. 71: *3Prazem, 20P* 4 razy (94 o.)
Okr. 72-79: splot pończoszniczy.
Okr. 80: *3Prazem, 18P* 4 razy (86 o.)
Okr. 81-90: splot ryżowy.
Okr. 91: *3Prazem, 16P* 4 razy (80 o.)
Okr. 92-100: splot pończoszniczy.
Okr. 101-110: splot ryżowy.
Okr. 111-120: splot pończoszniczy.
Zmień druty na cieńsze.
Okr. 121 -136: ściągacz podwójny (*2P, 2L*)
Zamknąć oczka w sposób elastyczny (*1P, przełożyć z powrotem, 2Prazem, przełożyć z powrotem*). Schować nitki, zblokować, jeśli to konieczne.

I koniec :) Ja założyłam go tylko jako otulacz na szyję, ale małej Ani wystarczył jako miniponczo ;)
Schemat dostępny jest na ravelry jako pdf:

Minimyszo, jakoś nie mam ochoty na film. Może boję się, że Lisbeth nie będzie do siebie podobna? Mnie ona kojarzy się z Kalindą z The Good Wife :)
Monotemo, kolejne tomy są znacznie mniej drastyczne moim zdaniem, bardziej szpiegowsko-polityczne.
Aniko, dziękuję za poparcie akcji :)
Makneto, genialna jest ta funkcja z dodawaniem linków, muszę u siebie tak zrobić, gdy zacznę zbierać łapkowe wpisy :)
Madebymali, ja dziergam w zasadzie bez patrzenia - zainspirowała mnie Chmielewska i się nauczyłam, dzięki czemu naprawdę dużo czytam ;)
Kasiu, ja nie odbieram tego jako reklamy. Musierowicz też reklamuje pepsi lub napój orange?
Aleksandro, trzeba lubić ostre książki :)
Ennaven, nie wpadłabym na pomalowanie żyłek! Dzięki za pomysł :)
Mleczyku, nie polecam tego nikomu, kto lubi nieprzegadaną, wartką akcję ani tym, którzy wolą waniliowe książki o miłej i krzepiącej treści.
Asju, dla mnie historia z Larssona jest świetna, tylko przegadana i jakby niedoredagowana, drugi i trzeci tom wyszły już po śmierci autora.
Ewo, Lisbeth uwielbiam, mimo całego marysuizmu ;)

środa, 27 listopada 2013

Wspólne dzierganie i czytanie - akcja YAL Maknety

http://robotkimaknety.blogspot.com/2013/11/zapraszam.html
Gdyby nie Monotema, która wyrwała się przed szereg i zamiast we środę, opublikowała wpis we wtorek, pewnie nie dołączyłabym w tym tygodniu do Maknetowego YALu pod znakiem książki.
Zasada jest prosta - we środy publikujemy posty pokazujące, co czytamy i co dziergamy, a następnie link wrzucamy Maknecie w komentarzu :)
Książka (od jakiegoś czasu w postaci czytnika) towarzyszy mi od zawsze przy robótkach. No po prostu samo machanie drutami jest zbyt monotonne ;) Tylko przy skomplikowanych ażurach robię wyjątek i dziergam bez czytania, z audiobookiemlub telewizorem ;)
U mnie dzierga się komin dla małej Ani - a czyta (w końcu) Larsson. Dlatego też wzór komina, notowany pilnie w kajeciku, nazwałam Lisbeth. Bo to fajna postać jest ;)
Planuję skończyć robótkę w tym tygodniu, mam nadzieję, że przed weekendem - bo mam jeszcze do zrobienia parę rzeczy, a tu już grudzień na nosie!
Dehaef, postaram się, tylko ostatnio trochę w biegu jestem :)
Ennaven, dziękuję, nic nie zrozumiałam, ale nie szkodzi. Widocznie koraliki to nie moja bajka :P
Kasiu J. - myślę, że można by zrobić go, dodając po 2 rzędy w poszczególnych sekcjach - robiony jest od góry, więc może wystarczy jedno-dwa dodatkowe dodawania oczek?
Iris, fiolet jest świetny, nie tak ostry jak na zdjęciach - ale wiadomo, niełatwo się fiolety fotografuje ;)

---

I jeszcze jedno: czy też tak macie, że odpisujecie na maile czytelniczkom i nie dostajecie w zamian nawet zdawkowego "dzięki"?

poniedziałek, 25 listopada 2013

Herbatka i małe paluszki

Nie, to nie jest zamówienie w kawiarni.
To dzisiejsza prezentacja urobku.

To Tiny Tea Leaves, wydziergana z Lanagold Alize na drutach 4,5 i 5mm. Nie zmieniałam nic w schemacie poza zrobieniem 3 guziczków zamiast 2. Guziki może nieidealne, ale z konikami - a same wiecie, co oznacza Miłość Do Koni w przypadku ośmiolatki :)
Schemat jest wart kupienia, świetnie rozliczony i opisany. Mam tłumaczenie na język polski, więc gdybyście kupiły, dajcie znać na maila, podzielę się :)
A tu ozdoby choinkowe, które robiliśmy z dziećmi w niedzielę. Łatwo wyłuskać, który wianuszek zrobiła nudna mamusia :P Koraliki ponawlekane są na drucik kreatywny, zwany wyciorem - Panicz siedział przez godzinę i pracowicie nizał, bo koraliki posłusznie wchodziły na drucik i z niego nie uciekały.
A ja zabrałam się za dzierganie komina dla przyjaciółki córki=córki przyjaciółki ;)
Dziergacie już łapki kuchenne na naszą akcję?

Agnes Dreyer, pisz na maila :)
Elko, najwyższa pora :)
Ennaven, a ja nie umiem takich kulek, masz jakiś dobry tutek?
Katiuszku, każda z nas może zacząć - zawsze :)
A_psiku, dziękuję :)
Czaki, dzięki :) Ja też najbardziej jestem zadowolona z choinek :)
Izkalyso, super :) Bardzo się cieszę, że Ci się udało :)
Bean, ekstra :) Nie ma rzeczy nie do zrobienia :)
Galaxy, fajnie :) I dziękuję za miłe słowa :)

czwartek, 21 listopada 2013

Kolejna partia świątecznych kartek

Jest 11 przed południem, a my siedzimy przy zapalonych lampach. Zawsze powtarzam, że lubię jesień, ale w takie dni lubię mniej. Zwłaszcza, gdy dzieci wstrząsane grypą jelitową nie śpią od 3 nad ranem. A mamusia, w przerwach między ratowaniem potomstwa zajmuje się rękodziełem, bo nie opłaca się spać ;)





Karteczki pojadą wraz z szalikami na szalikową akcję Caritasu :)

Katiuszku i wy, pozostałe zaciekawione - to były woreczki z lawendą ;)
Kasiu z Pomysłolandii, bardzo się cieszę, że tutek się przydał :)
Marrocanmint, a czy takie kamienne markery nie są ciężkie? Specjalnie sięgnęłam po koraliki z tworzywa i z drewna, bo obawiałam się ich ciężaru...
Pomieszane Poplątane, karabińczyki mają swoje zalety - są otwierane :)
Yellow Mleczyk, ja lubię marker, który czuć pod palcami - dziergam czasem po ciemku, czasem oglądając coś w tv i marker musi się sam meldować ;)
Leno, dzięki :)
Arabesko, dziękuję :) Mam nadzieję, że ktoś się skusi, narobiłam ich jak szalona ;)
Step 7: Then click on the save template.