czwartek, 1 listopada 2012

To nie jest żelazko

Wbrew pozorom.
Pokrowiec uszyłam sama, sama zaprojektowałam, sama zrobiłam wykroje, nie spojrzałam na żaden tutorial. I jestem z siebie bardzo dumna :)

 Aplikacja do korekty, ale już dzisiaj nie mam siły :>
A takie szpileczki pomagają mi w szyciu :)

Truscaveczka odpowiada:

CU@5, jeszcze myślę. Znalazłam takie coś - klik! Martwi mnie jednak dziwne wykończenie dekoltu.
Jadziu, dziękuję :)
Leno, ja też nie umiałam. Dzisiaj jest moja miesięcznica szycia :)
Agato, bywam na Lalindzie, patrzę sobie i wzdycham :)
Hanko, mam to samo! Moja torebka ma 3 jednakowe przegrody i nigdy nie wiem, gdzie mam wszystkie malutkie rzeczy :/
GaMo, fakt, zestaw piknikowy brzmi super :)
Fiubździuu, może sarafanik? :)

środa, 31 października 2012

Zakupy

Z tej krateczki uszyłabym Miss koszulową bluzkę, ale to trochę nie mój poziom zaawansowania. Szkoda, bo materiał śliczny. Na serduszka (a mam ich aż za dużo) nie mam jeszcze koncepcji, chociaż...
Bardzo spodobały mi się organizery do torebek, o takie:
Zdjęcie ze strony The Fabric Shopper
I takie:
Zdjęcie ze strony Mochi Things
Zdjęcie ze strony Just Stuff It Gifts

Fajne, nie?

A na materiał biało-fioletowy nie mam pomysłu - jest go dużo, prawie 4 metry, jest półprzezroczysty w ramach wzoru i może nawet nadawałby się na sukienkę. Tylko że ja nie noszę sukienek :P

Truscaveczka odpowiada:

Elusiek, nitniczka mi się podoba :)
Kasiu, zobaczymy - będzie ją nosiła roczna córa mojej koleżanki :)
Plekouso, nie przypominam sobie. Bardziej Icke mi na myśl przychodzi ;)
Księżno, to Łucznik 884 na podzespołach i licencji Singera :)

niedziela, 28 października 2012

Ludzie-jaszczury

Reptilianie rządzą światem.
I noszą fajne czapeczki.

Wyszła mi za mała na Panicza, dlatego poleci do pewnej Jaszczurki :)
Korzystałam z tego wzoru - klik!

Truscaveczka odpowiada:

Anetko, ten materiał co prawda jest syntetyczny, ale taki cudny wzorek, że strzegę go i oszczędnie zużywam :)
Violico, troszkę jest, ale na razie nie mam wyboru :/
Nailaa, moim zdaniem to jest wygodne - i ładne :)
Duditko, dzięki za pociechę :)
Leno, dzięki, świetne nazwy :)
Dehaef, Hanko - dzięki za miłe słowa :)

sobota, 27 października 2012

Miał być ręko-dzień

A wyszło jak zwykle.
Ale zdążyłam uszyć thread-catchera. No, śmietniczkę taką. Tylko jak ją po polsku ładniej nazwać?

Przy okazji widzicie, jak skromniutki jest mój warsztat. Ot, kawałek parapetu :)

Truscaveczka odpowiada:

Wszystkim dziękuję za miłe słowa :)
Kasiu S., szukam właśnie kolejnych pomysłów :) dzisiaj przez ten deszcz nie poszłam na polowanie (okazja niebywała, wszystko po 2 zł), psiakostka. Ale za tydzień nadrobię :)
Beatko, nie strasz mnie ;)

piątek, 26 października 2012

Upcykling

Upcykling – forma przetwarzania wtórnego odpadów, w wyniku którego powstają produkty o wartości wyższej niż przetwarzane surowce. Proces ten pozwala zmniejszyć zarówno ilość odpadów, jak i ilość materiałów wykorzystywanych w produkcji pierwotnej. Określenie to zostało wymyślone przez Williama McDonougha oraz Michaela Braungarta, autorów książki Cradle to Cradle: Remaking the Way We Make Things. Przykładem upcyklingu jest produkcja toreb z plandek samochodowych oraz bannerów reklamowych.



No to powiedzcie - czy takie portki, uszyte z kupionej za złotówkę bluzki z wielką plamą na gorsie, to upcykling? Warte są więcej niż 1 zł?

 Nie wspominając, że z tej samej bluzki powstała też czapka? :)
Dresiki uszyłam, korzystając z tego tutoriala na Green Kitchen. Przy okazji powstał też wykrój na spodenki rozmiaru 86 :)

Truscaveczka odpowiada:

Gosiu, dzięki :) To mój pierwszy raz z dzianiną, oby udany ;)
DHF, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Twoja panna miała dużo czapek :)
Leno, igielnik będzie miał drugą wersję, oby bardziej udaną :)
Dusiu, w czapce przede wszystkim jest moja córka, a ona zachwyca mnie co dzień na nowo.
Hanko, pieluchy poprułam gdzie trzeba i zadaniem na dzisiaj jest przeróbka zapięć :) Za to Panicz zaczyna mgliście przejawiać pewne zainteresowanie nocnikiem i może nietługo przerzucę się na gatki treningowe :)
Kruliczyco, ale skont wzionć watę stalową?
Cicha, dziękuję :) Już powstają następne :)

środa, 24 października 2012

Fazaaaaaa i paski

Faza pieluchowa trwa. Mać.

 
Zrobiłam, jak postanowiłam. Tu gumeczka, tam skrzydełeczka... A wredna pielucha się nie zapięła na dziecku! Ooo, tyyyyy... - zmełłam w zębach złożone inwektywy i rzuciłam pieluchą w kąt.
Panicz schodził po schodach z 4 piętra 12 minut. Kawał czasu na myślenie, nieprawdaż?
I co, i co sobioe uświadomiłam? Że w pierwszej pielusze zapięcia były w postaci wystających pasków, a tu, nie wiedzieć czemu, przyszyłam tylko takie malutkie pizdryczki rzepa... No to zapięcie do zmiany...
Znalazłam też fajny tutorial na pękaty igielnik. Niestetyu - igielnik jest niezupełnie okrągły, niezupełnie pękaty i w ogóle taki jakiś... Następna wersja będzie z porządnej bawełny, powiadam wam.


 A ze zdezelowanej koszulki polo uszyłam dziecince czapkę, o. Pierwsze zderzenie z dzianiną. Jakoś wyszło, zobaczymy :)

Truscaveczka odpowiada:

Gabrysiu, dzięki :)
Abo, ja po prostu unikam nieprzyjemności w postaci mokrego sprzątania (oszczędzam ręce, robiąc to rękami męża :P) i nie staram się mieć domu na wysoki połysk :) Lubię porządek, ale bardziej lubię robótki :)
Monique, bardzo polecam wielorazówki. Zapach mokrego pampersa jest straszny :/ PanMąż mówi, że pampki dlatego tak śmierdzą, żeby rodzice nie zapominali o przewijaniu ;)




Step 7: Then click on the save template.